Granice piękna na parapecie

♥

Parapet w domu reprezentuje jego granice, zostawmy więc tam coś co będzie atrakcyjne i energetyczne – zarówno od wewnątrz dla nas, dla mieszkańców oraz od zewnątrz – także dla nas ale i dla wszystkich, którzy spoglądają czasem w nasze okno. Działa to oczywiście wtedy gdy nie mieszkamy na dziesiątym piętrze. Chociaż i tak warto zrobić to chociażby dla samego siebie.Pozabierajmy z parapetów wszystko co leży tam tylko dlatego, że nie ma gdzie tego postawić. Pozbierajmy sterty książek, gazet, popielniczki, lampki nocne i inne z punktu widzenia obserwatora wnętrz – niepotrzebne rzeczy.Przygotujmy parapet na coś, co naprawdę pozytywnie zadziała na nasze zdrowie, energetykę i na sąsiadów. Gwarantuje Wam satysfakcje, pod warunkiem, że zechcecie wykorzystać nadzwyczajne właściwości parapetowych przyjaciół. W tym artykule przedstawię Wam kila roślin, które tylko z punktu widzenia ludzi nieświadomych są zwykłymi kwiatkami. Tak na prawdę, mają w sobie nadzwyczajne właściwości, o których nie wszyscy wiedzą. Wierzę, że tym krótkim wpisem wielu z Was dam szansę na odnalezienie się w świecie roślin. Własnych roślin. Zaoszczędzicie przez to dużo pieniędzy. Zobaczcie jak – pozostając ze mną i czytając ten wpis do końca.Zanim na dobre rozkręcę się z opisami, zwrócę uwagę na coś bardzo ważnego. To takie zwykłe marketowe zakupy, kiedy chodzicie godzinę i w rękę wpadnie jakaś przypadkowa doniczka z kwiatkiem.W oparciu o teorię synchroniczności, którą zajmowali się uczeni już wcześniej – nie jest to przypadek. Tłumaczeń tak śmiałego postulatu dopatrzeć się możemy w życiorysach uczonych w przeszłości.Swój udział w rozwój teorii mieli m.in: Hipokrates, Platon, Filon z Aleksandrii, Teofrast, Plotyn, Pico Della Mirandola, Albert Wielki, Paracelsus, Agrippa von Nettesheim, Johann Kepler, Johann Wolfgang Goethe, Gottfried Wilhelm Leibniz. Największy udział przypisuję jednak Jungowi. Wracając do tematu kwiatek, który wpadnie Wam w ręce to jest to – czego naprawdę bardzo potrzebuje wasza podświadomość.Kupcie go sobie. Będzie oddziaływał silnie energetycznie. Ładował waszą psychikę. Karmił ją. Niezależnie od tego, czy jest pożyteczny w pojęciu fitochemicznym, czy brzydki, czy może bardzo ładny -jeśli “wpadł Wam w oko”, to nie wypuszczajcie już go z rąk. Powinien zajmować “honorowe” miejsce i zawsze być w zasięgu wzroku. Jeśli postawicie go na środku parapetu, poczytajcie dalej co warto postawić obok.Pierwszą – z definicji obowiązkową rośliną – która powinna być w każdym domu jest Żyworódka pierzasta. Wynikło wiele pomyłek z racji klasyfikacji gatunku. Wcześniejsza jej klasyfikacja Bryophyllum pinnatum wprowadziła dużo zamieszania w świecie botaniki nim uznano, że gatunek ten to Kalanchoe pinnata. Roślina piękna i pożyteczna. W sieci jest wiele pytań ponieważ często mylona jest z inną rośliną z gatunku Kalanchoe. O wykluczeniu pomyłki, napiszę pod koniec akapitu.Posiada wiele właściwości leczniczych. Najważniejsze to: działanie bakterio- i wirusobójcze oraz antygrzybiczne: żyworódka szczególnie szybko niszczy bakterie ropotwórcze (gronkowce i paciorkowce) wykazuje także działanie przeciwzapalne – hamuje proces zapalny niszcząc bakterie oraz proces rozkładu wytwarzanych przez nie toksyn, zmniejsza także miejscowe przekrwienia i obrzęki. Chętnie dodawana jest do naturalnych kosmetyków produkowanych przez hobbystów – kremów, balsamów, szamponów, maści. Kosmetyki te możemy spotkać na aukcjach w cenie dużo wyższej niż te, które zawierają w sobie większość z tablicy Mendelejewa.Jednak uważam, że warto zainwestować w przypadku, kiedy do czynienia mamy z problemem natury zdrowotnej. By skorzystać z nadzwyczajnej mocy rośliny, nie trzeba wykonywać preparatów.Wystarczy że złamiemy kawałek liścia i będziemy przecierać miejsce zmienione chorobowo. Warto też używać złamanego liścia do żucia w ramach higieny jamy ustnej. Wszelkie choroby dziąseł,afty, infekcje – nie mają szans na przetrwanie. Ponadto sok z żyworódki działa immunostymulująco podnosząc odporność organizmu.Żyworódkę stosuje się przy schorzeniach skóry takich jak: trądzik,grzybice,egzemy,wrzody,odleżyny,trudno gojące się rany,oparzenia. Stosuje się ją także do użytku wewnętrznego przy zapaleniach oskrzeli i płuc,na wrzody żołądka, zgagi, anginy, dolegliwości bólowe – reumatyczne, głowy i kręgosłupa,przeziębienia. Łagodzi ona także katar i kaszel oraz stabilizuje poziom cukru we krwi.Jak wykluczyć pomyłkę ? Wizualnie są to zupełnie inne rośliny. Mają inny kształt i kolor liści. Nie wiem co sprawia, że ciągle są mylone. By wykluczyć pomyłkę wystarczy złamać liścia.Żyworódka lecznicza posiada sok o wyraźnie różowym odcieniu, przypominającym nam fiolet gencjanowy lub jak kto woli pioktaninaę, która zawarta jest w tym soku. Pioktaninę znacie z aptek, gdzie sprzedawana jest jako preparat odkażający.Służy też do farbowania włosów.Żyworódkę łatwo się rozmnaża lub jak kto woli rozmnaża się ona praktycznie sama. Jednak do zastosowań zdrowotnych możemy użyć roślin dwuletnich. Roślina lub dużo światła, ale nie trawi narażania jej na bezpośrednie słońce.Może zatem zająć miejsce w narożach parapetów.Kolejną istotną roślinką, która przyda się nam ze względu na właściwości zdrowotne jest pelargonia pachnąca potocznie Anginka. Przypomnimy sobie o niej za każdym razem gdy zaboli nas ucho. Nie wykluczam, że wpadnie do Was też sąsiad z bolącym uchem. Ból ucha wynikający z zapalenia ucha środkowego jest bowiem bardzo dokuczliwy. Utrudnia spanie i wyciska łzy. Poczujcie się lepiej ratując wyjącego z bólu sąsiada.Zerwijcie kawałek liścia i podajcie choremu. Powinien zgnieść go w kulkę i delikatnie wsunąć do kanału słuchowego.Trzeba to zrobić delikatnie by nie sprawiać dodatkowego bólu a jednocześnie z wyczuciem, by nie wsunąć go zbyt głęboko. Wsunięty zbyt głęboko może bardziej zaszkodzić jak pomóc, a bez wizyty u laryngologa i tak się nie obejdzie.Roślina ta ma dużo więcej zdrowotnych właściwości, niż sądzicie. Poza bolącym uchem ma silne działanie przeciwzapalne, działa przeciwbólowo, łagodzi obrzęki, Zabija bakterie i wirusy, Uspokaja, działa lekko nasennie,podobnie jak żyworódka podnosi odpornośćoraz Obniża ciśnienie krwi. Ludzie, którzy znają tą roślinę, korzystają z jej właściwości zdrowotnych wrzucając listek do herbaty. Ma piękny delikatny zapach przypominający cytrusy.Mięta meksykańska, kubańskie oregano i meksykański tymianek – to ta sama roślina, która de facto z miętą niewiele ma wspólnego. Nie wiem skąd ta różnorodność nazw. Nie wiem. Jeśli szukacie tej rośliny posłużcie się łacińską nazwą – Coleus amboinicus lub Plectranthus amboinicus. Roślina ta wykorzystywana jest jako przyprawa w wielu krajach. Jednak jej właściwości podnoszę jej znaczenie do rangi rośliny leczniczej. Spróbujcie wykorzystać listki w kuchni, dodając je do mięsa. Sami zobaczycie ile może mały listek. Roślina wykazuje działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przeciwpasożytnicze, przeciwzapalne. Dlatego preparaty z tego plektrantusa stosuje się przy różnych dolegliwościach m.in. przy chorobach skóry, przeziębieniach, stanach zapalne gardła i jamy ustnej, kaszlu.Kolejną rośliną, która powinna zajmować parapet jest oczywiście Aloes (Aloe). Nie sądzę bym musiał opisywać go dokładnie – ponieważ nie wierzę, że są ludzie którzy tej rośliny nie znają.W swoim zestawieniu dodałem ją tylko w ramach przypomnienia. Sok z aloesu leczy alergię i trudno gojące się rany, obniża poziom cukru, poprawia odporność. Maści, kremy i żele z aloesu pomocne są w wielu schorzeniach skórnych, np. owrzodzeniach i oparzeniach. Często używany jest do kosmetyków produkowanych hobbystycznie w domu.Rojnik murowy (Sempervivum tectorum). Piękna roślina, która wyjątkowo prezentuje się w płaskich doniczkach z wysypanymi grubymi kamykami. Ma działanie podobne do aloesu, a także posiada cechy wszystkich powyższych roślin. Podobnie jak żyworódka, radzi sobie z infekcjami jamy ustnej. Rojnik okazuje się być nieoceniony w przypadku wszelkich ran, skaleczeń, oparzeń, wrzodów, grzybic czy stłuczeń. Okład z liści rojnika murowego przyniesie szybką ulgę oraz złagodzi swędzenie także w przypadku wszelkich użądleń i ukąszeń przez owady,Zapełniłem Wam parapet pięcioma roślinkami. Jedną dodatkowo wybraliście sami. Roślinki nie lubią liczb parzystych co znaczy, że kiedyś zechcę znów napisać kolejną część tego cyklu, by pomóc Wam upiększyć kolejny parapet.Jednak już teraz powinniście czuć się lepiej, ponieważ jest nie tylko pięknie ale i bezpiecznie. Znaczy to, że na Waszym – poprzednio szarym parapecie, została wybudowana naturalna apteczka.

Podobało się? Podziel się z innymi ....

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewiń do góry